Co zrobić gdy jest potrzeba, a brakuje wykwalifikowanych ludzi?

Co zrobić gdy jest potrzeba, a brakuje wykwalifikowanych ludzi?

Choć w Wielkopolsce nie brakuje rąk chętnych do pracy, to w niektórych branżach – na przykład inżynieryjnej – trudno jest znaleźć odpowiednio wykwalifikowanych pracowników. Przed takim problemem stanął jeden z naszych Kontrahentów, który potrzebował 50 specjalistów do realizacji nowych projektów.

Z pozoru mogłoby się wydawać, że znalezienie satysfakcjonującego rozwiązania jest tutaj niemożliwe. Zarówno my, jak i nasz Kontrahent wiedzieliśmy, że w Poznaniu i okolicach nie znajduje się aż 50 wyspecjalizowanych w konkretnej dziedzinie pracowników. Nie chcieliśmy także proponować ludzi, których kwalifikacje nie były pełne. Na szczęście w ATERIMA gdy dostępne rozwiązania nie są zadowalające, wychodzimy poza schemat i wymyślamy nowe.

Przedstawiliśmy nasz pomysł Kontrahentowi i wspólnie z nim zaczęliśmy wdrażać poszczególne punkty nowego planu. Postanowiliśmy wykorzystać to, że na wschodzie Polski, w innej siedzibie firmy Kontrahenta, spada zapotrzebowanie na pracowników. Wspólnie z nim wyjeżdżaliśmy na spotkania z wybranymi inżynierami. Osobom, które zdecydowały się na relokację, oferowaliśmy dodatek wyjazdowy. W dniu wyjazdu w Krakowie czekał na nich samochód, którym dojechali do siedziby firmy w Wielkopolsce.

Jak do tego podeszliśmy?

1

Potrzeba:

50 inżynierów z konkretną specjalizacją.

2

Nasze rozwiązanie:

Relokacja ponad 30 pracowników ze wschodniej Polski do Wielkopolski; Zaoferowanie dodatku wyjazdowego i pomocy w transporcie.

3

Korzyści:

Współpraca ze sprawdzonymi, poznanymi wcześniej pracownikami; Niższe koszty kadrowo-płacowe i  organizacyjne; Oszczędność czasu – brak konieczności przeprowadzania nowych rozmów rekrutacyjnych; Dla pracowników – możliwość dalszej współpracy z Pracodawcą.

Takie rozwiązanie przyniosło Kontrahentowi wiele korzyści. Po pierwsze, w krótkim czasie zyskał ponad 30 pracowników (kilkanaście udało się zrekrutować na miejscu), z którymi współpracował już wcześniej i których darzył zaufaniem. Po drugie uniknął dodatkowych kosztów, związanych ze sporządzaniem umów i wydawaniem roboczych ubrań dla nowych zatrudnionych. Zaproponowaliśmy mu więc tańsze rozwiązanie, w którym jednocześnie zyskał dokładnie takich ludzi, jakich potrzebował. Także sami pracownicy skorzystali z takiego obrotu sprawy – mogli zachować ciągłość zatrudnienia, a dodatek relokacyjny częściowo zrekompensował im czasową zmianę miejsca zamieszkania.

Lubisz być na bieżąco?

Lubisz być na bieżąco?

Zapisz się do naszego newslettera

Loading